Księga limeryków gdyńskich: Gdyńskie ulice na literę "R" część pierwsza z dwóch

Opublikowano: 02.07.2010,

Po krótkiej przerwie wracamy do znanego i lubianego cyklu Grzegorza Lewkowicza.




Raciborska

Dawna zielarka na Raciborskiej,
teraz usługi świadczy znachorskie.
Gościowi z Raciborza,
usunęła poroża...
- maścią na szczury i gnidy dworskie.

Racławicka

Młoda blondynka na Racławickiej,
pozazdrościła pani Łapickiej.
Odważniej niż Kamila,
do dziadków się przymila...
- kusząc dekoltem z obfitym cyckiem.

Radomska

Przechodzień spotkał idąc Radomską,
o ciemnej cerze dziewczynę romską.
Chciał by mu powróżyła,
ale go w pysk strzeliła...
- wrzeszcząc pierońsko coś gwarą śląską.

Radosna

Zwana „modliszką” pani z Radosnej,
co roku szuka chłopa na wiosnę.
Latem samotnie żyje,
jesienią w talii tyje...
- zimą owoce zbiera miłosne.

Wójta Jana Radtkego

W stłuczce na Wójta Jana Radtkego,
rudy kierowca puknął łysego.
Łysy dostał kurwicy,
wyskoczył z BMW – icy...
- lecz nie dogonił jednak rudego.

Raduńska

Chcą różańcami babcie z Raduńskiej,
TIR–ówki z lasów wygnać rumuńskie.
To akcja moherowa,
komendy z Wejherowa...
- władza pomysły miewa kołtuńskie.

Stefana Ramułta

Na ulicy Stefana Ramułta,
pannę odwiedził prawdziwy sułtan.
Dla jej biednych rodaków,
sypnął trochę tombaku...
- Gdynia od tego aż była żółta.

Rdestowa

Rondo zbudować czas przy Rdestowej,
lecz ratusz nie ma kasy takowej.
Skrzyżowanie kosztuje,
a władza inwestuje...
- robiąc promocję Gdyni Szczurkowej.

Redłowska

Były pijaczek chce na Redłowskiej,
stawiać figurkę dla Matki Boskiej.
Będąc „żłobka” klientem,
został w nim abstynentem...
- gdy ujrzał we śnie rządy PiS-owskie.

Mikołaja Reja

Zdolny poeta z ulicy Reja,
to wielka miasta Gdyni nadzieja.
Chociaż jest bardzo młody,
to liczne ma nagrody...
- chłopiec rymuje ładniej niż Peja.

Rekowska

Pałac „Wieniawa” babci z Rekowskiej,
wrócił z Rekowa czasy hrabiowskie.
Gdy panowie ją brali,
ten pałac obiecali...
- a trafił w łapy PRL - owskie.

Remusa

Sprytny biznesmen jest na Remusa,
który oszukać umie fiskusa.
Gdy poborcy przybyli,
to oczom nie wierzyli...
- bo zobaczyli w firmie nagusa.

Rezedowa

Rosły rezedy na Rezedowej,
a więc zięć zerwał je dla teściowej.
Niech te kwiatki pachnące,
kojarzą się jej z końcem...
- gdy rozwód dadzą w sali sądowej.

Rębaczy

Raz narąbany facet z Rębaczy,
w kieliszku białe myszki zobaczył.
Kot zaś po walerianie,
też w nienajlepszym stanie...
- białych gryzoni łapać nie raczył.

Robotnicza

Jest bezrobotny na Robotniczej,
który nie spłacił w bankach pożyczek.
Szmal robią komornicy,
karierę politycy...
- ludziom bez pracy pozostał stryczek.

Tomasza Rogali

Na ulicy Tomasza Rogali,
młodocianych ujęto wandali.
Ciągnąc z ziemi rosówkę,
uszkodzili kablówkę...
- pozbawiając babunie seriali.

Rokitnikowa

Mężczyzn przyciąga Rokitnikowa,
gdzie mieszka młoda, urocza wdowa.
Straciła swego męża,
bo miał w kieszeni węża...
- gad jadowity był jak teściowa.

Rolnicza

Aferą pachnie nam na Rolniczej,
trzeba komisje zwołać prawnicze.
Ktoś w sposób tajemniczy,
ulicę odrolniczył...
- chcąc zabudować każdy trawniczek.


"Księga limeryków gdyńskich" Grzegorza Lewkowicza - czytaj całość

Więcej o humorze i satyrze

Udostępnij

Autor

obrazek

Grzegorz Lewkowicz

muzyk, wokalista, satyryk. Ur. 1 maja 1951 roku w Kętrzynie na Mazurach, od 1972 mieszka w Gdyni. Ukończył studia na Wydziale Wokalnym Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Gdańsku w klasie śpiewu prof. Jerzego Szymańskiego. Koncertuje od 1970 roku w różnych składach (m.in. Kapela Gdańska, Kamraci) i z wieloma artystami (Sława Przybylska, Mieczysław Święcicki). Nagrodzony m.in. na Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze ; koncertuje w Polsce i w Europie (m.in. d. Związek Radziecki, Niemcy, Austria, Szwecja). Jako satyryk publikuje w wielu pismach ogólnopolskich i lokalnych, laureat wielu konkursów satyrycznych. Napisał limerykowe przewodniki powiatów: kętrzyńskiego, leszczyńskiego, cieszyńskiego oraz uczestniczył w książkowym wydaniu "Przewodnika limerykowego powiatu przasnyskiego". Na wydanie czekają "Limeryki wędrowne Warmii i Mazur" oraz "Limeryki Kaszubsko - Kociewskie".

Dodaj komentarz



Regulamin komentowania

Komentarze

  • a (06.07.2010 r. 10.56)

    miasto prosimy o budowanie nowych ulic tak by pracy dla Grzegorza nie zabrakło

  • Alona z Ketrzyna (06.07.2010 r. 10.19)

    hahahahaaaaaaaaaaaaaa!-niezrównane poczucie humoru w Limerykach GrzesiaL..zawierających nawet "aktualnosci gdyńskie "-BRAWO !Prosimy o wiecej :)

  • zbis (05.07.2010 r. 12.17)

    Grzegorzu, od pana Mariusza Bzdęgi weź wpierw zaliczkę. Cenzura jak widzisz(patrz poniżej, komentarz nijakiego zbisa) działa, więc szkoda byłoby Twojego trudu. A limeryki ugrzecznione, tracą sens.

  • Mariusz Bzdęga (04.07.2010 r. 0.20)

    czekam na limeryk o Śląskiej :)

  • Halinka (03.07.2010 r. 21.34)

    Prawdziwy talent powinien iść w parze z pasją...Właśnie panu Gratuluję Talentu!!!

  • julka09 (03.07.2010 r. 21.34)

    Grzegorz,nie znam drugiego tak wspaniałego pisarzo-limeryka.Limeryki- super,czytają się świetnie!A o akcji byłego komendanta policji w Wejherowie słyszałam od mojej synowej-tam mieszka.Życzę dalszej owocnej pracy...S..T..U..W..Z..itd..

  • Halinka (03.07.2010 r. 21.31)

    Prawdziwy talent powinien iść w parze z pasją...Właśnie panu Gratuluję Talentu!!!

  • Limerykowicz do Zbis (03.07.2010 r. 15.16)

    Zbyszku, bardzo ładny stylowo Twój limeryk. Gratuluję! Cisza wyborcza nie pozwala mi wypowiadać się o jego treści ale jutro po godzinie "zero" dopowiem. W dalszej części literki R będziesz za to bohaterem ulicy Jana Rybińskiego...

  • Miodyn (03.07.2010 r. 14.48)

    widzę, że Grześ pamięć ma dobrą! Pamiętał o akcji byłego komendanta policji w Wejherowie... "Z krzyżami na TIR-ówki"

  • zbis (03.07.2010 r. 13.58)

    [..]

  • Lech (03.07.2010 r. 12.11)

    Jesteś, Grzesiu, jak Gall Anonim albo Długosz... Tylko znacznie bardziej pracowity... Tak trzymać :)))